święta

2006-12-27 01:26:45

kolejne.
kolejne za mną. jeszcze i zaraz nowy rok. kolejny samotny. coś w tym jest, że nie dzieje się nic z tych rzeczy, które by się chciało.

ale... może tak ma być, może tak lepiej, w końcu nikt nie rani nas tak mocno i głęboko jak osoby bliskie nam. tak więc czy jest sens być blisko kogoś? ryzykować ból, zdradę, cierpienie?
może jest... chociaż poki co tylko się nacinam... za każdym razem obiecując, że nie zaangażuję się ponownie, że tym razem będę mądrzejsza.

i tylko blizn przybywa.

skomentuj (0)
Strona główna